menu

5 Latki - "Rybki"

2017-04-25 19:45:15 (ost. akt: 2019-12-08 09:38:09)

HYMN GRUPY "RYBKI"

A a a – akwarium,
a a a – w nim rybki,
lubię patrzeć na nie
przez błyszczące szybki.

Jednej rybki brak,
druga płynie w świat,
trzecia, czwarta, piąta
kryją się po kątach.

A a a – akwarium,
a a a - w nim piasek
i rośliny wodne
jak bajkowy lasek.

Jednej rybki brak,
druga płynie w świat,
trzecia, czwarta, piąta
kryją się po kątach.

A a a – akwarium,
a a a – w nim światło,
dbam o moje rybki,
chociaż to niełatwo.

Jedna znika gdzieś,
drugiej chce się jeść,
inne siedzą w kątach,
kiedy muszę sprzątać!


Tematy kompleksowe na miesiąc: Grudzień:
1."Czekamy na Świętego Mikołaja"
2."Tradycje Świąt Bożego Narodzenia"
3."Święta tuż, tuż..."
4. "Zapraszamy na teatrzyk


Opowiadanie na miesiąc Grudzień:
Serduszko z życzeniem
Od rana panował w przedszkolu niezwykły nastrój. Zabawki zupełnie nie mogły zrozumieć, co takiego się dzieje. Na szczęście przyszedł Trampolinek i ogłosił ważną wiadomość:
– Hej hop! Słuchajcie, słuchajcie, pani powiedziała, że jutro święty Mikołaj odwiedza dzieci z prezentami!
I jeszcze dodała, że jutro są jego imieniny!
– A gdzie będzie obchodził swoje imieniny? – zapytał Zajączek.
– Tego pani nie mówiła – zmartwił się Trampolinek.
I wtedy Tygrysek zaryczał jak prawdziwy tygrys w dżungli:
– Łaa, my urządzimy mu przyjęcie!
To był wspaniały pomysł! Natychmiast rozpoczęły się przygotowania. Z domku dla lalek Anielka przyniosła biały obrus, dzbanek do herbaty i nowe filiżanki. Na początek ustalono, że trzeba upiec ciasteczka. I czekoladowe, i bakaliowe, i z lukrem, i jeszcze takie, które nie mają nazwy, ale za to są bardzo smaczne.
– Hau, hau, a czy my też będziemy mogli się poczęstować? – upewniał się Piesek.
Anielka pogłaskała szczeniaczka po łebku i powiedziała:
– No pewnie, ty łakomczuszku. Nawet Mikołajowi trudno byłoby zjeść tyle ciastek.
Następnego dnia zabawki nie mogły się doczekać wizyty świętego Mikołaja. Siedziały na parapetach z noskami przy szybach i wyglądały, czy miły gość nadchodzi. A on niezauważony wszedł do sali i żartobliwie zawołał:
– Czy ktoś na mnie czeka, bo nikogo nie widzę?!
I wtedy zrobiło się takie zamieszanie, że żadnego słowa nie można było zrozumieć, bo wszyscy równocześnie witali Mikołaja. Słychać było tylko: hej hop i łaa, i hau, hau. Wreszcie zapanował spokój i Trampolinek zaprosił Mikołaja do stołu na imieninowe ciasteczka. Każdy przygotował laurkę, a Anielka zrobiła nawet bukiecik kwiatów z papieru. Mikołaja bardzo ucieszyła taka serdeczna niespodzianka i kilka razy dziękował małym gospodarzom. A ciasteczka naprawdę mu smakowały.
Potem otworzył wielki worek i zapytał Anielkę, o jakim prezencie marzy. Anielka powiedziała cichutko, że chciałaby książeczkę o zwierzętach. Mikołaj wyjął z worka taką właśnie książeczkę i z uśmiechem wręczył lali.
Wtedy Zajączek nieśmiało poprosił o nauszniki, które by pasowały na jego dłuuugie uszka.
– Nigdzie nie ma takich nauszników – narzekał Zajączek.
– W moim worku coś się znajdzie – pocieszył go Mikołaj.
I rzeczywiście, jak na zawołanie, pojawiła się para wełnianych nauszników. Dla Pieska znalazła się piszcząca kość do zabawy, a dla Tygryska okulary do nurkowania.
Tylko Trampolinek o nic nie prosił.
– Naprawdę, wszystko mam – przekonywał Mikołaja. – I panią, i dzieci, i najlepszych na świecie przyjaciół i jeszcze moją ulubioną trampolinę, hej hop!
Mikołaj spojrzał na Trampolinka dobrymi i mądrymi oczami i podał mu błyszczące serduszko.
– W tym serduszku jest jedno życzenie. Kiedy je wypowiesz, ono się natychmiast spełni.
Trampolinek podziękował i pięknie się ukłonił, a za nim Anielka, Zajączek, Tygrysek i Piesek. Potem odprowadzili gościa do samej bramy. Tam się pożegnali i Mikołaj powędrował dalej.
– Łaa, Trampolinku! – odezwał się Tygrysek. – Bardzo jestem ciekawy, jakie jest twoje życzenie.
– Hej hop! – roześmiał się Trampolinek. – Ja też jestem ciekawy.
I ostrożnie położył serduszko na swoją półkę ze skarbami. Wieczorem, kiedy już przyjaciele zasnęli, Trampolinek jeszcze raz wziął do ręki podarunek świętego Mikołaja.
– Może moim życzeniem mógłbym podzielić się z kimś innym, hej hop?
I bardzo go ta myśl ucieszyła.




Piosenka na miesiąc Grudzień:
"Drogi Mikołaju"
1. Jadą wielkie saniepo gwieździstym niebie,
a w nich worek z podarkami dla mnie i dla ciebie. A w nich worek z podarkami dla mnie i dla ciebie.
2. Siedzą w worku lale,misie i zające.Trzeba zawieźć je do dzieci, zanim wstanie słońce. Trzeba zawieźć je do dzieci, zanim wstanie słońce.
3. Biegną renifery,lecą skry spod kopyt,bo Mikołaj bardzo dużo dzisiaj ma roboty. Bo Mikołaj bardzo dużo dzisiaj ma roboty.
4. Drogi Mikołaju,chciałbym ci przypomnieć,
żebyś czasem w tym pośpiechu nie zapomniał o mnie.
Żebyś czasem w tym pośpiechu nie zapomniał o mnie.


[/color][/b]