menu

3-4 Latki - "Kaczuszki"

2017-04-25 20:37:32 (ost. akt: 2018-02-01 18:02:31)

http://m.szczycienski.wm.pl/2017/08/orig/kaczuszki-kaczuchy-13036.jpg



„KACZUSZKI” - sami wiecie
to najfajniejsza grupa na świecie.
Codziennie rano do naszej sali
schodzą się chłopcy wraz z dziewczynkami.
Co się tu dzieje blog nasz opowie.
Jesteście ciekawi - zobaczcie sobie.






HYMN KACZUSZEK :)

"Kaczuszki"

To kaczuszka mała jest,
Robi śmiesznie każdy gest,
I ogonek żółty ma kwa kwa kwa kwa.(x4)


Kaczuszki lubią potańcować,
Lubią w kółeczku kręcić się,
Chlapać się wodą i figlować,
Koziołki fikać i bawić się.(x2)


Gdy kaczuszka tańczyć chce,
To skrzydełka tańczą jej,
I kuperek tańczy też kwa kwa kwa kwa.(x4)

I wszystkie małe żółte kaczki,
Dziś zrobią sobie wielki bal,
Zamoczą wodą swe kubraczki,
Potem popłyną daleko w dal.(x2)


Gdy kaczuszki bawią się,
To pływają tuż nad dnem,
Za rybkami gonią hen kwa kwa kwa kwa.(x4)





TEMATY KOMPLEKSOWE NA MIESIĄC LUTY:

1.„KIM BĘDĘ,GDY DOROSNĘ-KUCHARKA”
2.„LUBIMY EKSPERYMENTOWAĆ-BAWIMY SIĘ KOLORAMI”
3.„A JA ROSNĘ I ROSNĘ”


WIERSZ NA MIESIĄC LUTY:

„W KUCHNI”

W kuchni zawsze coś się dzieje,

w kuchni nigdy nie jest nudno,

tyle dźwięków, tyle głosów,

że wyliczyć trudno.

Bo na przykład czajnik ziewa,

garnek wzdycha, woda śpiewa,

groch kapuście szepce w ucho,

a z ciastkami w piecu krucho,

piec coś mruczy, ogniem zieje,

kocioł się na nogach chwieje

zaś widelec zęby szczerzy

do kłócących się talerzy.

Patelnia o pomoc woła,

dym się snuje, pachną zioła.

Coś wam powiem po kryjomu:

dla mnie kuchnia

to najmilsze miejsce w całym domu.



PIOSENKA NA MIESIĄC LUTY:

"A ja rosnę i rosnę"

Gdybym była całkiem mała,
To bym wsiadła do sandała
I pływała po kałuży
I nie bałabym się burzy.

Gdybym wcale nie urosła
Miałabym z zapałek wiosła
I robiłabym co chciała
Gdybym była całkiem mała

Ref.:
A ja rosnę i rosnę
Latem, zimą, na wiosnę
I niedługo przerosnę
Mamę, tatę i sosnę

Gdybym była całkiem mała
To w kieszeni bym sypiała
I chowała do poduszki
Sny malutkie jak okruszki.

Gdybym wcale nie urosła
To bym sobie od was poszła
Po malutku, po cichutku
Do krainy krasnoludków

Ref.:
A ja rosnę i rosnę
Latem, zimą, na wiosnę
I niedługo przerosnę
Mamę, tatę i sosnę




OPOWIADANIE NA MIESIĄC LUTY:


"Trampolinek lubi eksperymenty"

W przedszkolu nie ma czasu na nudę. Każdy o tym wie.
Pani zapytała dzieci, które z nich chce należeć do Klubu Małego Naukowca. I wszystkie podniosły rączki w górę,
a Trampolinek podskoczył aż trzy razy – tak bardzo chciał zostać naukowcem.
– Hej, hop! A co będziemy robić w tym klubie?
– Eksperymenty! – odpowiedziała pani. – Dowiemy się wielu ciekawych rzeczy.
– A ja wiem, co to są eksperymenty – pochwalił się Tomek. – Tata mi czytał i widziałem w telewizji.
– Ja nie widziałem żadnego eksperymentu. – Trampolinek zrobił smutną minkę.
– To dzisiaj będzie pierwsza okazja – uśmiechnęła się do niego pani. – Ale najpierw pójdziemy na podwórko,bo musimy przynieść coś, co przyda się nam do naszego eksperymentu.Och, dzieci jeszcze nigdy nie ubierały się tak szybko. Pobiegły na przedszkolny plac zabaw, gdzie leżało mnóstwo bielutkiego śniegu. Trampolinek śmiał się i podskakiwał. Pani rozdała im przezroczyste kubki i łyżki.
– A teraz proszę łyżką włożyć śnieg do kubeczków – powiedziała pani.
Mali naukowcy wykonali polecenie. I wrócili do przedszkola. W sali postawili kubki obok kaloryfera.
Pluszowe maskotki o mało nie pospadały z półek, bo wszystko chciały widzieć.
– Trampolinku! – zawołał Zajączek. – Robicie jakieś czary?
– Może, może – żartował Trampolinek.
– I co teraz? – dopytywały dzieci. – I co teraz?
– Teraz poczekamy, a tymczasem przeczytam wam bajkę.
Usiedli blisko kaloryfera, żeby obserwować, co się będzie działo. I po jakimś czasie…
– Proszę pani! – zawołał Tomek. – Śnieg zniknął.
– Tak, tak – potwierdziły inne dzieci, zaglądając do swoich kubków.
– Co się stało ze śniegiem? – zapytała pani.
– To czary, czary, mówiłem przecież – szeptał Zajączek laleczce do ucha.
Ale to nie były czary. Dzieci dobrze o tym wiedziały i Trampolinek też.
– Kaloryfer jest gorący, śnieg się stopił i zmienił w wodę – wytłumaczyła Basia.
– Ja też coś zauważyłem – odezwał się Trampolinek. – Śniegu było pełno w kubku, a wody jest mniej.
Pani postawiła na stole słoiczki okryte gazą. I powiedziała dzieciom, żeby przelały do nich wodę ze swoich
kubków.Dzieci ostrożnie przelewały wodę, a na gazie zostawały brudne plamki, jakieś paproszki, a nawet ziarenka piasku.
Dzieci były bardzo zdziwione, że woda jest taka zabrudzona. No właśnie, a śnieg wydawał się taki czyściutki.
Pierwsze spotkanie Klubu Małych Naukowców było bardzo udane. Podczas następnego zostaną przeprowadzone eksperymenty z balonikami. Dzieci już nie mogą się doczekać. I Trampolinek też nie może się doczekać,bo podobno balonik będzie latał jak rakieta.
To bardzo ciekawe, prawda?



PRZYSŁOWIA NA MIESIĄC LUTY:

1.Gdy w lutym mróz mocno trzyma, będzie krótka zima.
2.W lutym śnieg i mróz stały, w lecie będą upały.
3.Gdy bez wiatrów luty chodzi, w kwietniu wicher nie zawodzi.
4.Kiedy luty puści, to marzec wypiecze.
5.Kiedy luty, obuj buty.
6.Jeśli ci jeszcze nie dokuczył luty, to pal dobrze w kominie i miej kożuch suty.
7. Czasem luty ostro kuty, czasem w luty same pluty.
8.Czasem luty się zlituje, że człek niby wiosnę czuje, ale czasem tak się zżyma, że człek prawie nie wytrzyma.