menu

5 Latki - "Kaczuszki"

2017-04-25 20:37:32 (ost. akt: 2018-12-02 19:53:32)

http://m.szczycienski.wm.pl/2017/08/orig/kaczuszki-kaczuchy-13036.jpg






„KACZUSZKI” - sami wiecie
to najfajniejsza grupa na świecie.
Codziennie rano do naszej sali
schodzą się chłopcy wraz z dziewczynkami.
Co się tu dzieje blog nasz opowie.
Jesteście ciekawi - zobaczcie sobie.




HYMN KACZUSZEK :)

"Kaczuszki"

To kaczuszka mała jest,
Robi śmiesznie każdy gest,
I ogonek żółty ma kwa kwa kwa kwa.(x4)


Kaczuszki lubią potańcować,
Lubią w kółeczku kręcić się,
Chlapać się wodą i figlować,
Koziołki fikać i bawić się.(x2)


Gdy kaczuszka tańczyć chce,
To skrzydełka tańczą jej,
I kuperek tańczy też kwa kwa kwa kwa.(x4)

I wszystkie małe żółte kaczki,
Dziś zrobią sobie wielki bal,
Zamoczą wodą swe kubraczki,
Potem popłyną daleko w dal.(x2)


Gdy kaczuszki bawią się,
To pływają tuż nad dnem,
Za rybkami gonią hen kwa kwa kwa kwa.(x4)





TEMATY KOMPLEKSOWE NA MIESIĄC GRUDZIEŃ:

1. "Jedzie do nas Mikołaj"
2. "Zima, zima, zima"
3. "Boże Narodzenie"
4. "Mam wiadomość"


WIERSZ NA MIESIĄC GRUDZIEŃ:

"Każdy może zostać Świętym Mikołajem" A. Borowiecka

Wszystkie dzieci, jak co roku przed Świętami,
Zasypują Mikołaja dom listami.
Proszą grzecznie i uprzejmie, aby święty
Pod choinkę przyniósł piękne im prezenty.
Lecz dopóki pierwsza gwiazdka nie zamruga,
Wkoło dzieją się na co dzień istne cuda.
Mama piecze im pierniczki oraz ciasta,
Tata niesie smakołyki prosto z miasta.
A gdy śniegu cała górka usypana,
Idą razem, by ulepić gdzieś bałwana.
Nawet dziadziuś. Choć za zimą nie jest wcale,
na kuligu z dziećmi bawi się wspaniale.
Babcia robi im na drutach ciepłe czapki
I dostają słoik miodu od sąsiadki.
Nawet kuzyn, co tu tylko wpadł na chwilkę,
Stroi z dziećmi razem wesołą choinkę.
Bo na Święta każdy coś od siebie daje,
Więc się staje nagle Świętym Mikołajem.



PIOSENKA NA MIESIĄC GRUDZIEŃ:

"Mikołaj pędzi"
1.Już na płatkach śniegu przyfrunęły święta
Teraz wszystkie dzieci marzą tylko prezentach
Sanie Mikołaja dzwonią dzwoneczkami
Święty Mikołaju, bądź już wreszcie tutaj z nami.

Ref.: A Mikołaj pędzi, a Mikołaj gna
Od domu do domu ciężką pracę ma
Jego piękną brodę pokrył srebrny lód
Gdyby tak biedaczek już odpocząć mógł.

2.Święty Mikołaju my ci pomożemy
I wszystkie prezenty szybko dzieciom rozniesiemy
Potem pod choinką siądziesz razem z nami
Też swój prezent znajdziesz w pięknym koszu z paczuszkami.

Ref.: A Mikołaj pędzi, a Mikołaj gna
Od domu do domu ciężką pracę ma
Jego piękną brodę pokrył srebrny lód
Gdyby tak biedaczek już odpocząć mógł.



OPOWIADANIE NA MIESIĄC GRUDZIEŃ:

Historia o Świętym Mikołaju
(Teresa Błaszczyk)


Wieczór był mroźny. Ostatnie promyki słońca dawno już zniknęły za horyzontem. Wiał zimny wiatr, który uparcie przeganiał resztki chmur na niebie. Zbliżała się noc. Gwiaździstym płaszczem otulała świat i powoli układała wszystko i wszystkich do snu. Za kilka godzin rozpocznie się 6 grudnia – a to przecież noc Świętego Mikołaja! Księżyc już lśnił i uśmiechał się do rozsypanych na niebie gwiazd. Od czasu do czasu zerkał ukradkiem w stronę zasypiającej ziemi.
Tymczasem w pokoju Mai wciąż paliło się światło. Dziewczynka wprawdzie już od godziny leżała w łóżku, otoczona swoimi ulubionymi zabawkami, ale nie mogła zasnąć. Co spędza sen z powiek pięciolatki?
– Maju, dlaczego jeszcze nie śpisz? Jest już późno – powiedziała mama, wchodząc do pokoju córki.
– Czekam na Świętego Mikołaja – odparła dziewczynka, przecierając dłonią zmęczone oczy. – W liście prosiłam go, aby przyniósł mi ulubioną grę.
– Córeczko, gdy zaśniesz, Mikołaj przyjdzie na pewno. Wiesz, on działa tylko w ukryciu. Możesz spać spokojnie.
– Ale ja chciałabym zobaczyć, jak wygląda. Chciałabym go poznać... – tłumaczyła Maja. Mama się uśmiechnęła.
– Jeśli chcesz, opowiem ci historię o Świętym Mikołaju. – Odsunęła kołdrę i usiadła na łóżku obok córeczki. – Posłuchaj. Święty Mikołaj nie jest wymyśloną postacią z bajki. Nie pochodzi z żadnej baśni. To postać historyczna.
– Co to znaczy? – zapytała Maja.
– To znaczy, że rzeczywiście istniał. Wprawdzie było to bardzo dawno temu, ale to prawdziwa historia.
Mikołaj pochodził z bogatej rodziny. Miał szlachetnych i pobożnych rodziców. Był ich ukochanym – i jedynym – dzieckiem. Chłopiec był zdolny, świetnie się uczył. Był pilny i pracowity, choć też bardzo nieśmiały. Mikołaj tak dobrze czuł się w otoczeniu najbliższych, rodziców i nauczycieli, że nie szukał innego towarzystwa. Prawie nie wy- chodził z domu – no, może tylko na spacery do ogrodu. Nie lubił gwaru ulicznego ani ciekawskich spojrzeń przechodniów. Żył i dorastał w świecie książek i nauki. Wyrósł na mądrego człowieka. Przyszedł czas, gdy Mikołaj odziedziczył po rodzicach ogrom- ny majątek. Stał się wówczas bardzo bogaty. Miał wszystko, czego tylko zapragnął. Czuł się naprawdę szczęśliwy.
Pewnego razu przy śniadaniu Mikołaj dowiedział się od swojego sługi o nieszczęściu biednej rodziny w mieście. Lokaj opowiedział mu o dzieciach, które po śmierci mamy zostały same na świecie. Odtąd rodzeństwo samo musiało troszczyć się o siebie. Najstarsze dzieci musiały pracować. Jednak ciągle brakowało im pieniędzy na jedzenie i ubrania. Cierpiały biedę.
Mikołaj nie mógł pogodzić się z myślą, że dzieci żyją w ogromnej nędzy, podczas gdy on może pozwolić sobie na wszystko. Postanowił im pomóc. Dokładnie obmyślił plan działania. Dowiedział się, czego dzieciom brakuje i gdzie mieszkają. Następnie zrobił w mieście potrzebne zakupy. Wszystko zapakował do worka, zarzucił go na plecy i w przebraniu ruszył pod ustalony wcześniej adres. Gdy dotarł na miejsce, podarunki wrzucił przez okno. Uczynił to nocą, ponieważ nie chciał, aby ktokolwiek dowiedział się, że to on jest darczyńcą.
Jakaż wielka była radość dzieci, gdy nazajutrz znalazły podrzucone prezenty! Bardzo ucieszyły się z ciepłych ubrań, zabawek i słodyczy, których już tak dawno nie miały. Swą radością od razu podzieliły się z innymi ludźmi. Wszyscy byli zadziwieni pomocą tajemniczego dobroczyńcy. Szczęśliwy był także sam Mikołaj. Odtąd postanowił pomagać wszystkim, którzy tego potrzebują.
Szukał biednych w różnych dzielnicach miasta i na przedmieściach. Było ich tak wielu, że Mikołaj pracował bez ustanku. Gdy pomógł jednym, zaraz znajdował następnych. Szczególnie wrażliwy był na biedę sierot, osób samotnych, cierpiących. Pomagał biednym z potrzeby serca. Czynił to, gdyż pragnął uszczęśliwiać ludzi i przynosić im radość. Zawsze robił to chętnie i zawsze w ukryciu, w tajemnicy – pod osłoną nocy.
Ludzie w mieście podziwiali działalność tajemniczego darczyńcy. Wiedzieli, że wydaje na to fortunę. Byli bardzo ciekawi, kim on jest. Nazywali go Aniołem Dobroci. Obserwując co robi, sami zaczęli dostrzegać ludzi będących w potrzebie. Sami też organizowali dla nich pomoc.
Wreszcie nadszedł czas, gdy mieszkańcy miasta poznali prawdę. Dowiedzieli się, że Aniołem Dobroci i tajemniczym darczyńcą jest właśnie Mikołaj. To on sprzedał cały swój majątek, by nieść pomoc potrzebującym. Wrażliwe serce Mikołaja rozpoznał bi- skup i mianował go swoim następcą. Później Mikołaj został także świętym. Mówi się o nim, że był najbardziej zapracowanym świętym, gdyż ludzi potrzebujących pomocy zawsze było wielu. Aby upamiętnić wszystkie dobre uczynki Świętego Mikołaja biskupa, ustalono 6 grudnia jego dniem. Możemy wtedy tak jak on pomagać potrzebującym i nieść radość drugim. Współcześni Mikołaje to pomocnicy biskupa – Świętego Mikołaja z Miry. Jest ich wielu, ponieważ wielu jest potrzebujących, cierpiących, samotnych, biednych. Dla- tego dzisiaj każdy może być Świętym Mikołajem. Wystarczy tylko chcieć. Ważne jest, by potrzeba czynienia dobra rodziła się z serca.
– I to nie tylko 6 grudnia, ale każdego dnia – dodał tata, który od pewnego czasu przysłuchiwał się opowieści mamy.
– Mamo, tato! – odezwała się nagle Maja. – Ja też chcę pomagać tak jak Święty
Mikołaj! Przecież mam tyle zabawek na półkach i w kartonach! Może ktoś by się ucieszył, gdyby którąś dostał?
– To dobry pomysł, moja mała księżniczko, ale dzisiaj już pora spać. – Tata uśmiechnął się i pocałował córeczkę na dobranoc.
– Oczywiście, skarbie. I ty możesz zostać Świętym Mikołajem – podsumowała mama.
– Każdy może, jeśli tylko chce.
Wkrótce Maja przytuliła buzię do miękkiej poduszki i słodko zasnęła. Tej nocy na niebie pojawiła się nowa gwiazdka. To kolejny jasny punkcik w rozgwieżdżonej przestrzeni nieba.
Tymczasem księżyc zatrzymał się na chwilę, by zajrzeć do pokoju Mai. Mrugnął
porozumiewawczo do kogoś, kto właśnie chował pod poduszką podarunek dla dziewczyn- ki. A potem wydawało mu się, że tajemnicza postać z workiem na plecach wymyka się cichutko przez okno z powrotem do ogrodu.



PRZYSŁOWIA NA MIESIĄC GRUDZIEŃ:

1. Mroźny grudzień, wiele śniegu, żyzny roczek będzie w biegu.
2. W pierwszym tygodniu grudnia, gdy pogoda stała, będzie zima długo biała.
3. Grudzień jaki, czerwiec taki.
4. Suchy grudzień stoi za to, że sucha wiosna i suche lato.
5. Jeśli w grudniu często dmucha, to w marcu wciąż plucha.
6. Grudzień z grzmotami, rok z wiatrami.
7. Gdy w adwencie szadź na drzewach się pokazuje, to rok urodzajny nam zwiastuje.
8. Grudzień zimny, śniegiem pokryty, daje rok w zboże obfity.